Muzycznie

Dodane: 06-11-2015 10:35
Muzycznie Szukasz kompozytora?aranżacje na orkiestrę

klasyczna kontra współczesna

Słuchamy bardzo różnej muzyki. Elektronika, pop czy metal to często goszczące w naszych głośnikach czy słuchawkach brzmienia. Dajemy się ponieść emocjom i energii podawanej w tej muzyce i nie zastanawiamy się nad tym, co zainspirowało muzyków. Warto jednak się tym zainteresować,...bo pozwala to dojść do ciekawych odkryć.
Twórcy bardzo lubią na przykład czerpać z muzyki klasycznej, choć ta na pierwszy rzut oka nie łączy się dla nas z ciężkimi gitarowymi brzmieniami czy mocno słyszalnymi basami. To jednak pewne rozwiązania kompozycyjne, tempo czy melodie odgrywają sporą rolę przy kształtowaniu się zmysłu kompozytora u setek wykonawców.
Nieraz nie doceniamy wartości muzyki klasycznej. To nic dziwnego, bo po prostu nie mamy z nią kontaktu. Jednak powinniśmy mieć świadomość tego, że to dzięki niej ukochane piosenki brzmią właśnie tak. Gdyby nie Mozart czy Chopin, nasze ulubione albumy mogłyby nie powstać ? należy więc ich szanować chociażby za ich wkład w współczesną sztukę.


Muzyczne inspiracje

Czasem jako muzycy szukamy źródła inspiracji. Znamy wiele gatunków muzycznych, czerpiemy z różnych wzorców oraz mamy muzycznych idoli. Staramy się od nich podpatrzeć jak najwięcej ? metody pisania piosenek, styl gry na instrumencie czy podejście do tworzenia swojej muzyki. Czujemy jednak, że potrzeba nam kolejnego źródła użytecznych materiałów.
Wtedy być może warto sięgnąć po muzykę klasyczną. Jej kompozycje są bardzo rozbudowane, a ogrom melodii zachwyca nawet dzisiaj. Choć sobie tego nie uświadamiamy, to osłuchanie się z taką formą sztuki potrafi okazać się bardzo świeże i rozwijające. Nigdzie indziej bowiem nie spotykamy się właśnie z takim zastosowaniem nut do budowania.
Zapewne zdajemy sobie sprawę z tego, że nie ma muzyki, z której nie da się czegoś zaczerpnąć ? nieważne, czy to heavy metal, pop z lat 80., a może blues. Do tego grona dołączmy też dzieła wybitnych starych kompozytorów ? oni w swoich czasach przesuwali granice tworzenia. Sprawdźmy sami dlaczego.


Muzyka klasyczna - ponadczasowa i wartościowa

Czasem szukamy odpowiedniego zajęcia na dręczącą nas nudę. Przerzucamy kolejne książki, bez większego zaangażowania oglądamy dalsze odcinki popularnego serialu, a każdy rozpoczynany przez nas film zostaje ostatecznie wyłączony po godzinie. Co będzie dobrą kuracją? Oczywiście muzyka.
Szczególnie warto zainteresować się klasycznymi kompozycjami, ponieważ bardzo rzadko sięgamy po takie dzieła, a mogą one bardzo poszerzyć nasze horyzonty i zwyczajnie w ten sposób uprzyjemnić życie. Odkrywanie na nowo czegoś, co inspirowało tysiące wykonawców to czynność dosyć rozwijająca i choćby przez to godna rozważenia.
Bogate dziedzictwo naszej europejskiej kultury to również właśnie taka muzyka. Chopin czy Mozart to postacie, które wypada chociaż kojarzyć, aby nie wyjść na ignoranta. Dlaczego więc nie pójść o krok dalej i nie posłuchać ich melodii? Na pewno nam to w niczym nie zaszkodzi, a może otworzyć drzwi do wspaniałej przygody, dotychczas niestety przez nas pomijane.


O interpretacji muzycznej

Jeżeli lubimy słuchać muzyki klasycznej, to być może zastanawia nas czasem jedna rzecz ? jedna kompozycja drastycznie nieraz różni się wykonaniem. Wprowadza to w naszych głowach pewien zamęt ? konkretny utwór powinien przecież po brzmi w określony sposób. Z tego zdziwienia jednak łatwo jest wyjść.
Okazuje się bowiem, że kompozycje nie tylko są przetwarzane, ale na ich dźwięk wpływa również wykonanie. Jeden odtwórca zaprezentuje bardziej dynamiczne podejście do tematu i będzie chciał w ten sposób wykrzesać z dzieła pełen dramatyzm, a drugi powoli kontemplując każdą nutę wykazać najdrobniejsze niuanse melodii. Nie zaszkodzi dać szansy różnym artystom. Świeże podejście potrafi całkowicie odmienić postrzeganie danego utworu, a porównywanie wariacji okazuje się być źródłem radości płynącej z analizowania zachodzących zmian w melodiach, które zdawałoby się, mają identyczną strukturę, a więc także brzmienie. Na pewno trzeba otwierać się na nowe doznania.


O muzyce filmowej

Nie da się wyobrazić sobie obecnie filmów bez ścieżki dźwiękowej. Niektóre z nich są naprawdę fascynujące i lubimy ich słuchać również poza pozycjami, którym towarzyszą jako tło. Muzyka filmowa to ciekawa dziedzina sztuki, czasem lekceważona, ale bez wątpienia warta uwagi ? możemy dzięki niej poczuć się jak bohaterowie ulubionego filmu.
Niektórzy jej kompozytorzy chętnie sięgają po motywy znane z muzyki klasycznej. Korzystanie z tego bogactwa to wyśmienity pomysł na to, aby wpleść ciekawe i podkreślające dramatyzm czy dynamikę danej sceny melodie, a nam zagwarantować doskonałe chwile spędzone w skupieniu i zachwycie nad danym filmem.
Przykładowo ludzie na całym świecie cenią sobie utwory Hansa Zimmera. Są one elementami chociażby filmów takich jak ?Incepcja?. Płyty z jego kompozycjami rozchodzą się w doskonałym tempie, a sam twórca nie może narzekać na brak zainteresowania, mimo że tworzy ?tylko? tło do akcji na ekranie ? niezwykle jednak potrzebne tło.


Czytanie nut - rzadka umiejętność

Lubimy muzykę. Jej dźwięki są dla nas kojące, pobudzające lub inspirujące. Towarzyszy nam jako tło do codziennych czynności, zasypiania, jest obecna podczas ważnych chwil. Uwielbiamy także siedzieć i skupiać się tylko na dźwiękach płynących ze słuchawek lub głośników. Czasem zapominamy przy tym o tym, co okazuje się być najbardziej podstawowym składnikiem. Chodzi mianowicie o nuty.
Ten sposób zapisywania dźwięków to absolutna podstawa dla wielu wykonawców. Laik często nie zrozumie tego ? szczególnie na partyturach służących pomocą przy muzyce klasycznej ? ale to właśnie odpowiednie odczytanie linii, punktów i załamań pozwala w mig odczytać tempo utworu, ton dźwięku czy całą sekwencję melodii.Czasem warto zagłębić się właśnie w takie niuanse, aby lepiej zrozumieć to, co trafia do naszego ucha już jako gotowe dzieło. Kto wie, jeżeli tworzymy sami muzykę, to nuty okażą się doskonałym uzupełnieniem naszego sposobu grania i komponowania? Nie dowiemy się tego do momentu, aż sami nie spróbujemy.